Archive for Styczeń, 2010

Gibraltar

niedziela, Styczeń 10th, 2010

Jest to cześć Wielkiej Brytanii która znajduje się na samym południu naszego kontynentu. Jeśli jesteśmy gdzieś w regionie lub zwiedzamy Europę  to nie zapomnijmy o tym miejscu. Jeśli już dotrzemy na miejsce to naszym oczom ukaże się wysoka skała która jest naturalną twierdzą. Anglicy wielokrotnie na tym właśnie miejscu opierali obronę swego terytorium. Jeśli będziemy przemieszczać się po tym regionie to nie zdziwmy się jak trafimy na zaporę drogową taką jak przy przejazdach pociągów ale tu przed nami może po prosu startować samolot. Przez lotnisko przechodzi droga jak by nigdy nic. Reprezentacyjną ulicą miasta jest Main Street. Ceny w tamtym rejonie SA w funtach zresztą Ulce i wszystko co z nimi związane też jest jakby przeniesione z Anglii. Został on przejęty prze Anglików już w XVIII wieku. Przed laty była tu prawdziwa mieszanka kulturowa składająca się z Anglików, Genueńczyków, Hindusów itp. W pobliskim ogrodzie botanicznym znajdują się typowe rośliny dla Hiszpanii. Gdy już skończymy zachwycanie się tymi ciekawymi roślinami możemy się udać do wydrążonej w skale jaskini, ma ona imię św. Michała.  Przed tą jaskinią znajduje się sporo małp które nie pogardzą batonikiem czy też innym smakołykiem. Jedne z nich są bardzo śmiałe i wchodzą na ramiona turystom, inne natomiast ostrożniejsze trzymające bezpieczny dystans. Jedna z legend głosi że póki są tu małpy to teren ten pozostanie Angielski. Jaskinia jest ogromna, ma ona kilka poziomów, w obecnych czasach często organizowane są tu koncerty, natomiast podczas wojny mieścił się tu szpital. Aby podziwiać okoliczne widoki trzeba dostać się nad jaskinię, z stamtąd widać wszystko dookoła począwszy od bezkresnego mora aż po zarys afrykańskiego brzegu. Na półwyspie znajduje się też tablica upamiętniająca śmierć gen. Sikorskiego. Miejsce to znajduje się na uboczu, tak jak by chciano je trochę ukryć. Jeśli chodzi o noclegi to są one tu dość drogie. Za pokuj dwuosobowy zapłacimy około 200 zł za dobę. Jeśli chodzi o miejscową kuchnie to jest ona taka jak w Anglii, najczęściej je się rybę z frytkami. Nie widać tu wpływu hiszpańskiej kuchni a szkoda.

Nicea

sobota, Styczeń 9th, 2010

Do tego miejsca warto jechać jeśli nie należymy do ludzi bogatych a chcemy zobaczyć lazurowe wybrzeże. Jest tu taniej jak gdzie indziej a luksus jest podobny. O mieszkańcach tej krainy mówi się że są szczęściarzami. Więc zamiast udawać się w jakieś drogie miejsca jak Monte Carlo czy też Monako warto przyjechać właśnie tu. Można tu znaleźć nie zbyt drogi nocleg i jedzenie też nie jest zbyt drogie. Zresztą mieszkańcy tego regionu nie lubią przepychu dlatego na ulicach nie zobaczymy zbędnie wydawanych pieniędzy które mają pokazać jak to Nicejczykom żyje się dobrze. Najsłynniejszym miejscem w Nicei jest  Promenada. Ciągnie się ona od wybrzeża aż p zamkową górę. Na wybrzeżu jest lotnisko warto o tym wiedzieć. Aby przejść ją całą musimy poświęcić na to min godzinę. Do miejsca tego najwygodniej przylecieć samolotem. Idąc spacerem promenadą możemy obejrzeć olbrzymie rezydencje sławnych osób. Wśród budowli króluje tu styl koronkowy z XX wieku. Najbardziej znanym miejscem w tym mieście jest hotel Negresco, został on wybudowany ponad sto lat temu przez pewnego skrzypka. Zresztą budując ten Chotel doprowadził się ów skrzypek do bankructwa. W miejscu tym nocowały wielkie gwiazdy i wielcy artyści. Nad całym wybrzeżu króluje wzgórze zamkowe. Warto wejść na jego szczyt z kad rozciąga się niesamowity widok. Aby tego dokonać musimy pokonać sporą ilość schodów. Z jednej strony ujrzymy wspaniałą zatokę a z drugiej setki zacumowanych jachtów oraz promów. Jeśli z tego miejsca zejdziemy zejściem które prowadzi w przeciwnym kierunku do morza to trafimy do dzielnicy willi i rezydencji, są one ukryte wśród zieleni. W tym miejscu zatrzymywała się taka osobistość jak królowa Wiktoria. Przy uliczkach tego miasta znajdują się małe kawiarenki i knajpki warto w nich zatrzymać się by poznać panujący tam klimat. Warto też zajrzeć na znajdujący się nieopodal targ warzywno kwiatowy. Panuje tam zapach suszonych ziół a w szczególności lawendy. Kupimy tu świeże owoce morskie oraz warzywa i kwiaty. Warto też nabyć tam i spróbować lokalnego wina. Odwżni mogą spróbować jak smakują pieczone kasztany. Nie zapomnijmy poleniuchować trochę na bajecznych plażach. Będąc na miejscu nie zapomnijmy odwiedzić pobliskiego Monte Carlo. Na miejsce można dojechać samochodem lub autobusem, bilet kosztuje kilka euro. Oczywiście nie zapomnijmy o lokalnej kuchni, koniecznie musimy spróbować sławnych owoców morza oraz pysznych miejscowych win.

Cypr

czwartek, Styczeń 7th, 2010

Była to ulubiona wyspa Afrodyty, przez większość roku panuje tu łagodny klimat. W zimie jednak temperatura nie spada tu poniżej 20 stopni. Natomiast we wrześniu i w październiku jest taka sama jak u nas w środku lata. W listopadzie bez problemu można tu zażywać kąpieli i to zarówno tych słonecznych jak i morskich. Podobnie w tym okresie wyspa ta staje się zielona, ponieważ we wcześniejszych miesiącach jest ona po prostu spalona słońcem. Wtedy to możemy spróbować soczystej pomarańczy prosto z drzewa i oglądać kolorowe kwiaty rosnące do okoła. Od razu warto wspomnieć że w miejscu tym obowiązuje ruch lewostronny. Jednak miejscowi wiedzą doskonale że dla większości przybywających tu turystów to spory problem, dlatego samochody które SA dostępne w wypożyczalniach są specjalnie oznaczone. Na wyspie znajduje się ponad 50 szlaków pieszych które mają łącznie ponad 200 km. Większa ich część prowadzi przez góry Troodos  do urokliwych miejsc. Zazwyczaj będą to klasztory oraz wioski. Będąc na wyspie będziemy mogli delektować się cypryjską kuchnią która opiera się na owocach morza, sławna tu jest też wołowina duszona w cebuli oraz zapiekanki z warzyw i sera. Popularne też jest cypryjskie wino którego koniecznie trzeba spróbować. Jednak najlepszym miejscowym specjałem jest commandarii. Jest to wino deserowe produkowane w tym rejonie od lat a jego receptura została opracowana przez zakon joannitów. Podróżując po okolicy znajdziemy się w miejscu gdzie w wodzie stoją trzy głazy. Miejsce to znajduje się między Limassol i Pafos. Według miejscowych jeśli komuś uda się je opłynąć to powróci mu młodość i siły witalne. To podobno właśnie w tych falach wyłoniła się Afrodyta – bogini miłości. Zwiedzając miasto koniecznie musimy zajrzeć na stragany na których tubylcy oferują nam liczne pamiątki i drobiazgi. Najczęściej odwiedzanym kurortem przez polaków jest Agia Napa. Na wyspie jesienią były prowadzone kursy tańca, prowadzili je sławni polscy tancerze.

Bazylea

środa, Styczeń 6th, 2010

Miasto to znajduje się na terenie Szwajcarii ale jest z niego bardzo blisko zarówno do Francji ja i Niemiec. Dlatego można powiedzieć że bez trudu będziemy w ciągu jednego dnia w trzech państwach. Przez miasto to przebiega stary szlak handlowy ciągnący się z Niemiec do Włoch. Dlatego już setki lat temu spotykali się tu kupcy i rozkwitało tu życie kulturalne. W mieście tym non stop odbywają się jakieś targi, niektóre z nich trwają weekend inne zaś nawet po kilka tygodni. W tym właśnie mieście odbywa się co roku jeden z najsławniejszych targów, mianowicie Art. Basel, podczas niego spotykają się ludzie sztuki. W tych dniach do Bazylei przybywa kilkadziesiąt tysięcy artystów ale nie tylko bowiem spotykają się tu także dyrektorzy muzeów czy też kolekcjonerzy. Jednym słowem to targi dla miłośników sztuki. W mieście znajduje się ponad 40 muzeów w których non stop ktoś jest. Najsławniejsze to Muzeum Sztuki oraz Muzeum Jeana Tingualy. Gdy już je zwiedzimy to koniecznie trzeba zajrzeć do Fundacji Beyeler Bazylea która uchodzi za centrum szwajcarskiej muzyki. Znajduje się tu orkiestra symfoniczna sławna na cały świat, jest jedną z najlepszych w Europie. W skład tej orkiestry wchodzą najwybitniejsze nazwiska z całego świata, pracuje tu także wielu wspaniałych dyrygentów. W mieście warto zobaczyć starówkę, najlepiej spacerują małymi krętymi uliczkami lub alejkami które znajdują się po prawej stronie Renu. Zabudowa która znajduje się do koła jest średniowieczna. Wiele budynków jest tu doskonale zachowanych., tworzą one naprawdę urokliwe zaułki. Znajduje się tu Katedra na Wzgórzu Klasztornym, została ona wykonana w stylu romańskim. Wybudowana została z czerwonego piaskowca. Przed tą budowlą znajduje się plac targowy i ratusz. Rano są tu handlarze u których kupimy świerz jajka czy też pieczywo. Dla romantyków polecamy długie spacery wzdłuż Renu. Na placu teatralnym znajduje się fontanna która się obraca wraz ze swymi metalowymi rzeźbami. Warto wejść na wieże targową ma ona 105 metrów i jest to najwyższy zamieszkały budynek w tym państwie. Kilkanaście kilometrów od miasta znajduje się Augusta Raurica, są to pozostałości po rzymianach którzy tu przebywali wieki temu. Z Warszawy do Bazylei odlatują samoloty trzy razy w tygodniu, za 300zł można lecieć  w obie strony. Z lotniska do miasta dostaniemy się autobusem za około 3 euro.

Peru

środa, Styczeń 6th, 2010

Państwo to leży w Ameryce Południowej, mówi się że to raj nieproszonych duchów. Znajdują się tu wszystkie możliwe strefy klimatyczne. Dzięki temu znajduje się tu wyjątkowa fauna i flora. Peru to także nowoczesne metropolie przeplatane z historią, znajdziemy tu miejsca które wyglądają jak za czasów konkwistadorów. Wiele biur turystycznych w naszym kraju organizuje wycieczki objazdowe po tym kraju, jeśli wybieramy się tam sami musimy dokładnie zaplanować jej trasę. Jeśli już wylądujemy na miejscu to możemy zbędnie tracić czas na rozmyślanie bo jest tam tyle atrakcji że możemy mieć z tym kłopot. Jest tu masa ciekawych i wspaniałych miejsc. Stolicą Peru jest Lime i tu właśnie znajduje się lotnisko na którym prawdopodobnie wylądujemy. Jeśli już opuścimy lotnisko to zdziwi nas hałas klaksonów, oraz wszędobylskie krzyki i nawoływania. Osoby prowadzące w tym kraju samochody SA absolutnie nonszalandzkie. Jeśli zdecydujemy się na podróż autobusem to może się okazać że do hotelu będziemy jechać cały dzień. Jedną z  największych atrakcji w Peru są piramidy. Najlepszym sposobem na dotarcie na miejsce jest wypożyczenie samochodu, będziemy też musieli pokonać najdłuższą drogę świata. – Carretera Panamericana, Droga ta zaczyna się na Alsce, biegnie przez Kanadę i Usa a kończy się w Argentynie. W pobliżu Trujillo zobaczymy dwie największe piramidy które powstały w V-VI wieku naszej ery. Piramid jest sporo nie tylko w tej miejscowości. Jadąc najdłuższą drogą świata trafimy do Nasca. Znajduje się tam pustynia pokryta rysunkami zwierząt i linii które wyglądają jak by pasy startowe. Zostały one odkryte dopiero w 30 latach przez pilota który nad nim  przelatywał. To jak te wszystkie obiekty powstały do dziś jest większą zagadką. Jadąc dalej znajdziemy się w Andach gdzie są nie tylko góry ale i aktywne wulkany. Wszystko to razem tworzy niesamowite widoki. Warto też zobaczyć najstarszy klasztor na kontynencie, a przynajmniej jeden z najstarszych.  Został wybudowany aż w 1570 roku. Jak już go zwiedzimy to kolejnym miejscem wartym zobaczenia będzie Colca jest to najgłębszy kanion na świecie. W tym miejscu znajdziemy kondory, zresztą państwo to często jest nazywane krajem kondorów. Znajduje się tu także najwyżej połozone jezioro na świecie – Titicaca. Dla chętnych wrażeń i ładnych widoków pozostaje jeszcze wycieczka na wyspy Uros. Wyspy SA sztuczne zrobione z trzcin i innych składników. Na tym terenie żyją Indianie Ajamara którzy SA tu od zawsze. Jedną z największych atrakcji jest Machu Picchu, według najnowszych badań okazało się że miasto to głównie było zamieszkiwane przez kobiety. Zresztą one też były składane w ofiarach bogu Słońca