Archive for the ‘Azja’ Category

Marmaris

środa, Marzec 3rd, 2010

W tym właśnie miejscu przez cały rok cumują setki jachtów które przypłynęły tu z całego świata, bowiem jest to największy port jachtowy w turcji. Widok ten możemy podziwiać ze znajdujących się w pobliżu zamkowych murów. Kto wie być może tak samo było wieki temu kiedy cumowały tu statki z armatami na burtach. To z tego miejsca wyruszyła flota Sulejmana która zaatakowała zakon Joanittów. Daleko nie zmusili płynąć bowiem znajdował się on na pobliskiej wyspie Rodos. Według zapisków znajdowało się tu wtedy ponad dwieście okrętów. Nazwa miasta podobno ukształtowała się właśnie w tamtych czasach, według legendy ówczesny władca miał powiedzieć żeby powiesić architekta który zaprojektował to miasto bo mu się ono nie podobało a to w ich ojczystym języku znaczyło mimari as. Niewątpliwie najciekawszą częścią tego miasta jest ta znajdująca się w pobliżu zamku. Z dotarciem na zamkowe wzgórze nie będziemy mieli problemu gdyż widać ze praktycznie z każdego miejsca a na miejsce prowadzi kilka uliczek które u celu się krzyżują. Teraz w domach które kiedyś tętniły życiem zorganizowano sklepiki i restauracyjki, natomiast zamek zamieniono na muzeum. Na miejscu obejrzymy liczne zabytki które zostały odkryte w tych okolicach. Miejsce to przez turystów nazywane jest centrum wybrzeża Morza Egejskiego. To z tego miejsca większość turystów wypływa w rejsy wakacyjne. Na miejscu znajduje się sporo firm od których możemy wyczarterować jacht. Miejscem gdzie wieczorami tętni życie jest znajdujący się w pobliżu bulwar. W dzień życie miasteczka koncentruje się na bazarze natomiast wieczorami właśnie na wspomnianym bulwarze. Z portu możemy dostać się statkiem na Rodos jeśli mamy tylko ochotę bowiem cały dzień organizowane są tu rejsy na ta wyspę. Jeśli natomiast jesteśmy zwolennikami odpoczynku na plaży to powinniśmy się wybrać do zachodniej dzielnicy miasteczka. Plaże są tu czyste podobnie jak woda a do centrum bez problemu dostaniemy się busikiem czy też taksówką. Zaraz za tą dzielnica znajduję się kolejna do której też powinniśmy wpaść będąc w marmaris. Jest to tak zwany półwysep Bozburun. Znajdują się tu liczne małe wioski i zatoczki a także wodospad. Jest tu także dziwne i tajemnicze drzewo które według wierzeń tubylców znacznie wydłuża życie gdy się je obejdzie do koła. Co ciekawe to kupcy na miejskim bazarze jakiś czas emu zaprzestali natarczywej sprzedaży więc jest tu ciszej niż na innych bazarach w Turcji.

Laos

sobota, Styczeń 30th, 2010

Przybywając na miejsce turyści czują się wyjątkowo, atmosfera stworzona przez tubylców daje nam odczuć że jesteśmy długo oczekiwanym gościem. Każdy do nas będzie się uśmiechał i to wcale nie sztucznie. Zwiedzanie tego państwa można rozpocząć od stolicy gdzie znajduje się Brama Zwycięstwa oraz Than Luang – symbol kraju. Świątynia jest pokryta niesamowitą ilością złota, ale to nie ono decyduje o jej prawdziwej wartości, bowiem w miejscu tym znajduje się relikwia – żebro Buddy. Nieopodal znajduje się inna ciekawa świątynia o nazwie Wat Si Saket znajduje się tam mnóstwo dzieł sztuki które warto obejrzeć. Stolica nie jest zatłoczona, tak jak wiele innych miast tego kontynentu. Dzieje się tak ponieważ ludność zamieszkująca to państwo nie żyje w ciągłym pośpiechu a wręcz odwrotnie. Żyją oni bowiem zgodnie z naturą najczęściej na prowincji. W stolicy kraju zobaczymy zatem rybaków który będą polowali na ryby w Mekkongu, a widok kur czy też pobudka przez koguta nad ranem jest czymś normalnym w Vientiane. Podobna atmosfera panuje na targu gdzie możemy zakupić coś ciekawego, każdy sprzedawca będzie się do nas uśmiechał i zachęcał do zakupu. Będąc w mieście koniecznie trzeba zobaczyć rzeźbę leżącego Buddy która ma kilkadziesiąt metrów długości, znajduje się ona wraz ze sporą ilością innych rzeźb w Parku Buddy. Po zwiedzeniu stolicy musimy dać się do poprzedniej stolicy Laosu – Luang Prabang. Piękne zagajniki z palmami oraz kilkusetletnie świątynie zostały już piętnaście lat temu wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nad brzegiem Mekongu znajduje się sławny kompleks świątyń Wat Xieng Tong. Są tu liczne pamiątki po panującym tu królu, był on w tym pałacu aż do 1975 roku kiedy to dotarł tu komunizm. Oddalając się od miasta na południe coraz bardziej będziemy czuli się egzotycznie. Po drodze będziemy mijali liczne małe miasteczka oraz wioski rolnicze. Uprawia się tu przede wszystkim karczochy, żeń-szeń. Plony w tym kraju ze względu na bardzo żyzną ziemię są bardzo duże. Co dzień mieszkańcy wiosek przybywają do miasteczek by sprzedać choć część swych upraw. Kraj ten zamieszkują plemiona które różnią się między sobą kolorowymi strojami. Niektóre mają naszyte srebrne monety czy inne skrawki, inne mają bajeczne nakrycia głowy jakich nigdzie indziej nie zobaczymy. Może się zdążyć że mieszkańcy nasz zaproszą do swego domu bowiem są bardzo gościnni, nie należy wtedy odmawiać, można podczas takiego spotkania nabyć tanio jakąś fantastyczną pamiątkę z wycieczki. Pamiętajmy że panują tam wysokie temperatury dlatego najlepiej wybrać się tam w okresie naszej zimy, wtedy panuje tam temperatura około 30 stopni.

Gujarat

sobota, Grudzień 5th, 2009

Do Indii w celu zwiedzania warto wybrać się poza sezonem. Ominie nas wtedy olbrzymi gorąc. Podróż po tym państwie warto zacząć od miasta w którym urodził się znany na całym świecie polityk – Mahatma Gandhi. To właśnie na jego cześć stolice nazwano Gandhinagarem. W regionie znajduje się miasto które wydaje się być najciekawszym nazywa się ono Junagadhy. Znajduje się w nim Mauzoleum Nawabów. Byli to dawni władcy tego regionu. Budowla ta jest bardzo skomplikowana. Nasze oko przykują liczne detale oraz to iż budynek emanuje srebrnym blaskiem. Miejsce to znajduje się u podnóża wygasłego wulkanu który przez mieszkańców uznawany był za święte miejsce a pierwsze wzmianki na jego temat znajdują się w artykułach pochodzących z III wieku p.n.e. Na jego szczyt prowadzi osiem tysięcy schodów legenda głosi ze jest i 9999. Według hinduskiej wiary przebycie tych schodów boso jest pierwszym krokiem do nieba. Gdy już wdrapiemy się na samą górę ujrzymy piękne widoki w których skład wejdą setki świątyń oraz fantastyczne góry. Nieopodal znajduje się świątynia Neminadh która jest celem pielgrzymek wiernych. Będąc na miejscu koniecznie musimy popłynąć na wyspę Diu znajdują się na niej pochodzące z XVI wieku fortyfikacje portugalskie. Znajduje się też tam spora liczba kościołów. Bardzo pięknie prezentują się nadmorskie klify i piaszczyste plaże. Każdy znajdzie tu coś dla siebie począwszy od zwiedzania rybackiej wioski aż po piękna plażę gdzie możemy odpocząć i pozbierać trochę pięknych muszli. Dookoła znajdują się okrągłe gliniane chaty w których mieszkają tubylcy. Mieszkańcy tego regionu dzielą się na kilka plemion a wiedza przekazywana z ojca na syna pozwala im żyć w tak trudnych warunkach. Bowiem ciężko tu hodować bydło czy tez owce lub kozy. Miejscowe kobiety słyną z rękodzieł. Więc bez problemu zakupimy tu fantastyczne pamiątki. Ludność jednego ple mianie od innego odróżnimy po kolczykach lub tez innych ozdobach. Niektóre ozdoby SA tak ciężkie że oprócz uszu trzeba je także doczepiać do włosów. Będąc w Gujaracie koniecznie musimy udać się do Rezerwatu Sasan Gir. To właśnie tu można zobaczyć dzikie lwy czy tez pantery jest to jedno z ostatnich takich miejsc na świecie. Kolejnym ważnym punktem naszej wycieczki musi być pustynia solna której krajobraz jest biały jak śnieg.

Riwiera Turecka

sobota, Grudzień 5th, 2009

Miejsce to znane jest wśród turystów z lazurowego morza i ładnych plaż ale nie tylko są tu też ciekawe zabytki. Są liczne kaniony, wodospady i ruiny, ale by to zobaczyć trzeba oddalić się od plaż w głąb morza. Samolotem można udać się do Antalyi, już na miejscu podczas lądowania widać palmy. A jadąc na miejsce autokarem można zobaczyć ośnieżone szczyty gór. Wiele polskich biur podróży organizuje tam wycieczki. Jednak to dzięki pasmom górskim tureckie wybrzeże jest chronione przed zimnym powietrzem z północy. Dlatego jest tu dość ciepło a w tych warunkach rozwija się bujnie roślinność np. bananowce. W okolicy jest sporo dobrych hoteli, drogi też są dużo lepsze niż w Polsce. Zwiedzanie warto zacząć od wielkiego terenu na którym prowadzone są wykopaliska. Na miejscu można zobaczyć rzymski teatr na 15 tyś osób, łaźnię muzeum a nawet można pospacerować po starożytnej drodze. Warto udać się do Alanyi jest tam sporo zabytków, które głównie znajdują się w części miasta znajdującej się na skalistym półwyspie. Znajdujące się tam mury cytadeli wznoszą się 300m nad poziom morza i robią ogromne wrażenie. Po zwiedzaniu warto pospacerować uliczkami na których pełno jest straganów z pamiątkami. Po dniu spędzonym na zwiedzaniu kolejny warto przeznaczyć na relaks na plaży a lazurowe morze i piękne plaże nam to ułatwią. Krystalicznie czysta woda ciągnie jak magnes. Fajnie leżeć na plaży i w oddali widzieć szczyty gór.

Birma

sobota, Grudzień 5th, 2009

Turyści powracający z tego miejsca twierdzą że na miejscu widzieli cuda o których im się nigdy nawet nie śniło. Mieli oni na myśli krainę miliona świątyń. Nad miastami górują wieże świątyń buddyjskich które maja kształt dzwonu. W stolicy Birmy znajduje się świątynia która ma prawie 100 m wysokości a obkuta została tonami złota i kamieni szlachetnych. Dla mieszkańców tego Państwa jest to najświętsze miejsce. A według legendy świątynia ma 2500 lat. Na ulicach tego miasta panuje gwar dookoła chodzą wróżbici czy też astrologowie próbujący zarobić u turysty parę groszy. Wieczorem jest tu znacznie spokojniej prawie całkowicie zamiera ruch. Jak by z pod ziemi pojawiają się małe drewniane stoliczki które wystawiają właściciele herbaciarni. Siadając przy jednym z nich napijemy się miejscowej herbaty, a warto wspomnieć że jest ona bardzo słodka. W stolicy Birmy nie należy zbyt długo siedzieć ponieważ w całym kraju czeka na nas wiele atrakcji. Pierwsza z nich jest złota skała do której wędrują buddyści pielgrzymi ale i całymi turami wędrują tu turyści. Na miejscu zobaczymy ogromny głaz który zgodnie z prawem fizyki powinien spaść w urwisko a jednak tak nie jest. Według legendy to włos Buddy otrzymuje skałę w tej pozycji. Pielgrzymi składają tu ofiarę w postaci złota które jest tu formowane w postaci bardzo cienkich płatków. Kolejnym punktem w zwiedzaniu tego kraju powinien być Bagan. Znajduje się tu ponad 5 tyś. Pagód wzniesionych między IX a XIII. Nie zwiedzimy wszystkich więc wybierzmy tylko te najpiękniejsze. Następnego dnia udajmy się nad Jezioro Inle. Na około którego znajdują się liczne wioski zbudowane na rozlewiskach. Komunikacja w tych miejscach odbywa się za pomocą łodzi i czółen, a świątynie i hotele stoją na palach. W dzień targowy na wodzie znajduje się mnóstwo łódek. Na targu handluje się m.in. owocami które pochodzą z pływających ogrodów. Na bambusowych tratwach znajdują się grządki na których rosną warzywa i owoce. Podróżując po kraju zobaczymy jak różnokolorowa posiada on ludność oczywiście chodzi tu o ich stroje.