Flores

Jest to malownicza wyspa położna na oceanie Indyjskim. Można powiedzieć że podróż w to miejsce to podróż na koniec świata. Miejsce to zostało odkryte przez portugalskich żeglarzy a nazwa oznacza wyspę kwiatów. Należy ona do muzułmańskiego kraju czyli Indonezji ale sama stanowi enklawę katolicka. Dlatego nie powinniśmy być zaskoczeni gdy zobaczymy z samochodu kapliczki i kościoły. Przez wyspę prowadzi droga zwana autostradą, jest ona dość niebezpieczna ale piękna. Jej niebezpieczeństwo wynika z jej drugiej właściwości bo zamiast uważać to turyści gapia się bez opamiętania na pola ryżu i inne zakątki zapominając patrzeć przed siebie. Przy drodze jest mnóstwo zieleni, paproci, palm, drzewek kakaowych i wiele innych. Wszystko wygląda jak w raju poza bambusowymi chatkami tubylców, chyba przez setki lat nie zmienił się ich wygląd. Na wyspie znajduje się kilka kościołów które sa prowadzone przez polskich misjonarzy. Są oni bardzo gościnni szczególnie dla turystów z polski, opowiedzą nam wiele ciekawych rzeczy o tym kraju i być może zaproponują nocleg. Warto też się udać so portu gdzie zobaczymy tysiące ryb które się suszą na bambusowych pomostach, jest to owoc porannego połowu. Jedna z historii mówi ze hobbity te z tolkienowskich powieści żyły tu naprawdę. Podczas badań archeologicznych przeprowadzony na wyspie sześć lat temu trafiono na szczątki ludzkie które nie przekraczały metra. Tubylcy twierdzą że były to owłosione ludzi i że można je nawet dziś zobaczyć w lasach wiec radzimy trzymać się na baczności. Największą atrakcją tego miejsca są siedliska tubylców, na wyspie znajdują się wioski które jak by zatrzymały się wieki temu, za kilka dolarów zawiezie nas w te miejsca przewodnik. Miejsca te sa bezpieczne bowiem ich mieszkańcy nastawieni są do turystów przyjaźnie. Na wyspie znajdują się zwierzęta których próżno szukać gdzie indziej. Z wody może nagle wydostać się olbrzymia jaszczurka, ich długosć dochodzi do 6m, są to oczywiście warany. Żyły one już tysiące lat temu, prawdopodobnie razem z dinozaurami. Tubylcy nazywają je Komodo Dragons. Warto też wybrać się na jedną z wysp na której możemy także spotkać warany i to te największe, najważniejszą jest wyspa komodo, łodzią będziemy płyneli na nią około 5 godzin. Na wyspie znajdują się jeziora o różnym kolorze wody, co ciekawe co jakiś czas kolor ten może się zmieniać. Za przelot do stolicy tego państwa będziemy musieli zapłacić około 3,5 tyś zł, z noclegami nie będzie problemów, nawet jeśli nie będzie hoteli to możemy liczyć na przychylność mieszkańców.