Karpacz
Po mieście od lat krąży legenda o tajemniczym duchu różnie go nazywają ale najczęściej Liczyrzepą. Legenda głosi iżowy Duch gór porwał świdnicką księżniczkę, jednak ta by go zmylić i czymś zająć kazała mu liczyć na polu rzepy, gdy on to robił ta uciekła. Teraz sklepiki z pamiątkami są przepełnione figurkami Liczyrzepy. Zwiedzanie tej miejscowości warto zacząć od małego kościółka zwanego Wang. Aby go chronić przed wiatrami zaraz obok wybudowano wieżę od strony Śnieżki. Kościół ten jest drewniany i powstał w Norwegii w XVII a w XIX w został przeniesiony do Karpacza. Bardzo interesujący jest fakt że do jego budowy nie zużyto nawet jednego gwoździa. We wnętrzu na półkolumienkach wydrążone są twarze wikingów. Karkonoska architektura jest bardzo kolorowa – połączenia drewna i cegły. Wiele domków jest zachwycających. Kolejnym punktem wyprawy powinna być Śnieżka, jest to najwyższy szczyt w Karkonoszach. Między kościołem Wang a Śnieżką znajduje się góra zwana Kopą, na niej właśnie znajduje się muzeum zabawek. Jeśli nie ma z nami dzieci to i tak warto tam się wybrać. Zgromadzono w jednym miejscu mnóstwo zabawek z każdego zakątka świata. Wracając z muzeum a właściwie zjeżdżając z góry warto przystać przy budce z grilowanymi oscypkami, ten ser jest tam podawany na wiele sposobów. W okolicy warto jeszcze zobaczyć starą skocznię narciarską której początek umiejscowiony jest na jednym z domów, a także muzeum Sportu i Turystyki.